To pole golfowe jest powodem, dla którego powstał ten resort, i to dzięki niemu tutejsze nieruchomości utrzymały wartość lepiej niż średnia na wybrzeżu. Zaprojektował je Cabell B. Robinson, który przez znaczną część kariery pracował z Robertem Trentem Jonesem, zanim usamodzielnił się, a od chwili otwarcia pole zaliczane jest do czołowych w Hiszpanii.
Teren to dolina, a Robinson poprowadził dołki wzdłuż niej i w poprzek, zamiast wyrównywać ją do czegoś przeciętnego. Dzięki temu masz realne różnice wysokości, dołki naprawdę oddzielone od siebie ukształtowaniem terenu, a nie linią drzew, oraz rundę, która się nie powtarza. Oznacza to również, że resort można było wybudować z niską gęstością zabudowy: domy stoją ponad grą i wokół niej, zamiast obudowywać każdy fairway.
Z punktu widzenia kupującego ma to większe znaczenie, niż mogłoby się wydawać. To właśnie niska gęstość zabudowy sprawia, że za piętnaście lat resort nie będzie sprawiał wrażenia zwykłego osiedla. To także czyni tutejsze nieruchomości rzadkością, bo istnieje sztywny limit tego, ile ich w ogóle może powstać.
Warto dobrze zrozumieć zasady dostępu, zanim kupisz, ponieważ nie są one jednolite w całym resorcie i nie przysługują automatycznie wraz z posiadaniem domu. Niektóre domy dają takie uprawnienie, inne nie, a właściciele w obu przypadkach mają do wyboru opcje członkostwa. Jeśli golf jest istotnym powodem zakupu, powiedz nam o tym wcześnie, a przygotujemy Ci dokładną sytuację dla każdej rozważanej nieruchomości, a nie ogólną odpowiedź.
Wielu tutejszych właścicieli nie gra. Pole i tak coś dla Ciebie robi: to dzięki niemu za oknem masz zieloną dolinę zamiast kolejnych domów, i to dzięki niemu resort utrzymywany jest na tak wysokim poziomie.
Zapytaj nas
To, co nam tu napiszesz, wykorzystamy wyłącznie do odpowiedzi. Privacy